Paznokci hybrydowych jak i sposobu ich robienia krok po kroku chyba nie muszę Wam przedstawiać. Malowanie hybrydami stało się już na tyle popularne,że prawie każda kobieta posiada lampę dla siebie i jak można się domyślić wychodzi to taniej, szybciej i najważniejsze-nie musimy się ruszać z domu!(zaleta dla leniwej wersji mnie)
Pierwszy zestaw lakierów kupiłam już 2 lata temu i od tamtej pory zawsze malowałam paznokcie na swojej naturalnej płytce,która niestety szybko stawała się zniszczona, a hybryda odpadała już po kilku dniach. Dopiero w tym tygodniu po złamaniu sobie wszystkich paznokci poprzez sposób u mnie bardzo popularny (walnięcie w ścianę czy drzwi) poszłam do stoiska jednej z moich ulubionych firm,Neonail, kupić sobie żel do przedłużania.
Zachwycenie przerosło samą mnie. Nie sądziłam,ze pojemniczek żelu za 30zł może w tak krótkim czasie zdziałać cuda i najważniejsze-że przedłużenie paznokci na żelu to nic skomplikowanego!Moje paznokcie teraz,mimo tego,że są sztuczne to są twarde na tyle,że chyba nawet uderzenie w ścianę z całej siły ich nie złamie i wytrzymają mi minimum pół wakacji,oby!

Czynnością,przed którą nigdy nie mogłam się powstrzymać było i jest ściąganie hybrydy samodzielnie, bez acetonu. Często odrywałam ją razem z kawałkami mojej płytki paznokcia, a później był już tylko płacz. Zawsze wydarzało się to w szkole,kiedy siedząc znudzona zaczynałam odrywać po kawałeczkach lakier, dopiero po jakimś czasie uświadamiałam sobie co zrobiłam i wtedy zaczynałam mówić sama do siebie "olka,co ty robisz?poczekaj aż wrócisz do domu i nałożysz aceton!"
Właśnie.. co do acetonu i procesu zdejmowania paznokci-jak dla mnie zbyt uciążliwy! Jak ja nie lubiłam owijać paznokci w folię aluminiową,która praktycznie co chwila mi się odwijała,dlatego zamówiłam z firmy Enjoyours 10sztuk takich zamykanych plasticzków do zdejmowania hybrydy, trzymają one naszą folię na paznokciu i dzięki nim łatwiej będzie nam ściągnąć hybrydę!
Problem z lampą. Duża czy mała? Jaką najlepiej wybrać?
Zadałam sobie to pytanie zaraz po tym jak zdecydowałam się zakupić zestaw hybrydowy i zaczęłam szukać odpowiedzi w internecie. Znajdywałam wiele za jak i przeciw dla obydwu rodzai lamp i najwięcej plusów miała u mnie lampa diamentowa za ok 90zł z allegro,która jest ze mną do dziś sprawuje się świetnie. Jest to 30sekundówka,która ma w sobie zarówno żarówki jak i diody Led.
Ostatnio wybrałam sobie małą lampę z firmy enjoyours, którą zamówiłam z myślą o zbliżających się wakacjach i wyjazdach. Wypróbowałam ją ostatnio, lampa sama gaśnie po minucie i jest to wystarczający czas na utwardzenie jednej warstwy lakieru. Mam nadzieję,że wytrzyma ze mną długo,bo jest bardzo przydatna i zajmuje mało miejsca,a jej koszt to w przeliczeniu ok 22zł!
Na poniższych zdjęciach mam wykonany efekt holo,który możecie zakupić tu-->klik
Jest to efekt,który robi się podobnie jak syrenkę czy lustro. Po prostu nakładamy warstwę lub dwie swojego ulubionego lakieru, utwardzamy w lampie,a następnie za pomocą pędzelka wcieramy brokaciki, nakładamy top, utwardzamy i gotowe!
na hasło: ALEK10 otrzymacie 10% rabatu do firmy BEAUTUBIGBANG!




Mam dokładnie ten sam problem, z którym ty się zmagałaś - odrywam lakier sama, bez acetonu, a później lamentuję, bo mam w okropnym stanie paznokcie. Ogólnie borykam się ze słabymi paznokciami a hybrydy jeszcze bardziej je niszczą i zastanawiam się nam kupnem bazy proteinowej. Spotkałaś się kiedyś z taką? Bo ja tylko o niej słyszałam a nie wiem czy ta z Semilaca się sprawdzi :)
OdpowiedzUsuńKasia z bloga www.mowmikasia.blogspot.com
Nigdy nie miałam robionych paznokci hybrydowych, ale planuje zrobić sobie na te wakacjie jakieś. Mam nadzieje, ze nie będę miała takiego problemu z jakim ty się zmagałaś jeśli chodzi o samodzielne ściąganie. Fajny post.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam !
moda-naszym-swiatem.blogspot.com
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńPaznokcie hybrydowe to nie moja bajka. Miałam chyba trzy lub cztery razy, ale bardzo zniszczyła mi się płytka paznokcia i uznałam, że wolę mieć zdrowe paznokcie niż zniszczone. Ale jak się czasami naoglądam tych pięknych ozdób, kolorów, efektów, to mam ochotę biec do kosmetyczki i błagać o zrobienie jakiś fikuśnych wzorów. :)
OdpowiedzUsuńPS Śliczne masz te paznokcie. :)
http://jakbyzesnu.blogspot.com/
Ja osobiście robie hybrydy, i wolę jednak niż zwykłe nudne lakiery.
OdpowiedzUsuńSama mam hybrydy+żel już od kilku miesięcy, ale robię u kosmetyczki. Teraz nie wyobrażam sobie malować paznokci zwykłymi lakierami i na pewno jeszcze długo będę je robiła. Śliczne paznokcie! Uwielbiam świecidełka <3
OdpowiedzUsuńTeż robię manicure hybrydowy od czterech lat. :)
OdpowiedzUsuń