Ostatnio dostałam mojego pierwszego kosmetycznego boxa od Shinnybox. Gdy okazuje się, że dostanę tzw. paczkę niespodziankę nie mogę doczekać się aż otworzę ją by dowiedzieć się co jest w środku, dlatego takie formy przesyłek uwielbiam najbardziej.
Często nawet wcześniej szukam na innych blogach takich samych przesyłek żeby zobaczyć co dostały dziewczyny i czego mogę się spodziewać po otrzymaniu mojej paczuszki. Tak samo było teraz, po wyszukaniu w google wpisów z boxem TRYME zauważyłam, że dziewczyny dostawały produkty do mycia twarzy, głównie był to żel do twarzy z firmy Kueshi.
Nie spodziewałam się innych produktów, pamiętam, że w ten sam dzień gdy dostałam sms-a, że paczka dotrze do mnie za kilka godzin ucieszyłam się, że dostanę ten żel, ponieważ akurat nakładałam na twarz różnego typu maseczki, a on pomógłby mi tylko w pielęgnacji twarzy.
Zawartość przesyłki jednak była trochę inna. Po otworzeniu boxu i zobaczeniu co jest w środku cieszyłam się jak dziecko, zastanawiałam się tylko czy ambasadorki Shinnybox trafiły z paczką w dziesiątkę czy po prostu wcześniej przejrzały mojego bloga i wiedziały jakie produkty do mnie pasują, bo głównie dostałam kosmetyki do włosów, a takie są mi najbardziej potrzebne.
Kręconowłose dziewczyny wiedzą najlepiej ile te włosy potrzebują wysiłku i pielęgnacji, dlatego ja uwielbiam testować nowe produkty, a jeszcze bardziej lubię jak widzę na mojej głowie efekty i coraz mocniejsze loki, bo na tym mi zależy.
Zacznę od mojego małego ulubieńca. Kompozycja zawiera 99% BIO oleju arganowego oraz 1% naturalnej esencji zapachowej. Na opakowaniu napisane jest, że intenstywność zapachu unosi się nawet do 4 godzin. Nie pamiętam dokładnie przez jaki czas on utrzymywał się on na moich włosach, ale bardzo długo czułam jego zapach nawet przy zwykłym poruszeniu się.
Sposób użycia: Rozprowadzić na zwilżonej skórze lub włosach raz dziennie.
Na moje włosy używam 3/4 kropelki, więc mam nadzieję, że szybko go nie zużyje, ponieważ moje włosy po jego użyciu przynajmniej wyglądają na zdrowsze, są pięknie nawilżone i błyszczące.
Cena: 29.90zł/50ml
Mimo tego, że ostatnie promocje w Rossmanie skusiły mnie na wiele odżywek do włosów tak ten produkt ominęłam, z jednej strony źle, ponieważ jest na prawdę dobry, a z drugiej dobrze bo po co byłyby mi dwa takie same kosmetyki.
Spray zaleca się używać na mokre lub suche włosy, ja wolę tą drugą formę, ponieważ próbuję zapobiegać puszeniu się włosów. Po otrzymaniu paczki ten produkt był pierwszym, którego otworzyłam i od razu postanowiłam wypróbować. Pierwsze wrażenie odniosłam na prawdę świetne, moje loki po nim były od razu lepiej podkreślone. Mam nadzieję, że nie będzie wysuszał mi za bardzo włosów mimo tego, ze ma w składzie alkohol.
Cena: 22,99zł/200ml.
Miceralna odżywka dedykowana jest pielęgnacji włosów suchych, kręconych i kruchych, idealna dla moich włosów. Ma działanie oczyszczające i pielęgnacyjne jednocześnie. Równoważy poziom nawilżenia, uelastycznia i wzmacnia włosy. W składzie znajduje się pochodna kwasu hialuronowego oraz innowazyjna technologia miceralna. W efekcie włosy zachowują naturalną warstwę lipidową.
Cena takiej odżywki jest dość wysoka, kosztuje ona 85zł za 500ml.
W paczce nie mogło zabraknąć małych testerów zarówno do twarzy, włosów czy też ciała. Zaopatrzyłam się w takie maseczki na promocji w Rossmanie, dostałam takie również od firmy 7thHeaven i dodatkowo te. Mam teraz specjalną szufladkę zapełnioną takimi kosmetykami, ale bardzo lubię testować nowe produkty, więc z takich mini produktów także się ucieszyłam.
- Jestem zwolenniczką mycia głowy szamponami dla dzieci. Kiedyś przeczytałam, że w swoim składzie mają one mało chemii dlatego nie obciążają włosów i są dla nich najkorzystniejsze. Od tamtej pory wracam wspomnieniami do dzieciństwa myjąc moje włosy żółtym szamponem z kaczuszką. Nie oznacza to, że zwykłym szaponem włosów nie umyję, ponieważ wiadomo, że często należy zmieniać produkty, dlatego wypróbuję tutti frutti od farmony.
Całe opakowanie szamponu kosztuje 11.99 za 500ml.
- Ziaja multimodeling-ekspresowe serum do ciała antycellulitowe. Wiem, że po jednorazowym użyciu takiego kosmetyku nie ma co spodziewać się cudów, dlatego również tutaj efekty były niezauważalne, skóra na jakiś czas była bardziej ujędrniona. Uwielbiam produkty z Ziaji i jestem przekonana, że po wielokrotnym użytkowaniu mógłby on coś zdziałać. Tym bardziej, że zawiera on w składzie kofeinę, a wiele razy słyszałam, że peelingi z kawy dobrze działają na cellulit. Cena: 16.05/350ml
Ostatnie 3 maseczki są do twarzy:
- Herbal Care-maseczka z dzikiej róży dla cery dojrzałej, odmładzająca. Skomponowana z naturalnych składników roślinnych, które poprawiają jędrność i sprężystość skóry
- Vis Plantis-maseczka na zmarszczki mimiczne i głębokie linie. Skoncentrowana z tripeptydem miorelaksacyjnym. Peptyd relaksuje i odpręża mięśnie spięte podczas częstych skurczów mimicznych.
- Dermiss- Active Revolu-c, odbudowujący krem z witaminą C. Przeznaczony do skóry szarej, zmęczonej i pozbawionej blasku. Zawiera kompleks ujędrniający oraz filtry słoneczne (SPF30). Nie lubię kremów tłustych, a ten szybko się wchłania pozostawiając skórę bardzo gładką i nawilżoną.
Moje pudełeczko TryMe kosztuje 19zł!
Comiesięczne pudełeczko możecie zamówić już na Shinnybox.pl
Cennik oraz inne oferty znajdziecie-tutaj
Cennik oraz inne oferty znajdziecie-tutaj
Na miesiąc wrzesień przygotowany jest box: BEAUTY SCHOOL.



















super pudełeczko, produkty bardzo mi się podobają, wygląda zachęcająco:)
OdpowiedzUsuńhttp://sandziv.blogspot.com/
Uu bardzo dużo próbek <3 Bardzo fajne pudełeczko zawartość bardzo mi się podoba <3
OdpowiedzUsuńMój blog
Calkiem ciekawa zawartosc ;)
OdpowiedzUsuńOLIVKV.BLOGSPOT.COM-KLIK
hmm zawartość taka sobie, może dlatego że ostatnio obkupiłam się na promocji w rossmannie :)
OdpowiedzUsuńŚwietna taka paczka niespodzianka i super zawartość!
OdpowiedzUsuńŚwietna zawartość pudełeczka :D
OdpowiedzUsuńrilseee.blogspot.com
ciekawa zawartosc
OdpowiedzUsuńhttp://iamemilia.blog.pl
Próbki najciekawsze! ;)
OdpowiedzUsuńJa jeszcze nie zamówiłam Shinny Box, ale zastanawiam się dan tym :)
Pozdrawiam
Wow, super zawartość pudełka :) Dużo kosmetyków :)
OdpowiedzUsuńuwielbiam boxy :) kosmetycznych jeszcze nie zamawiałam :)
OdpowiedzUsuńhttps://neoimiapolskiebrytyjczyki.blogspot.com
Takie paczki są ekstra - nigdy nie wiadomo, jakie cudeńka mogą się w nich znaleźć!
OdpowiedzUsuńNatalia z bloga nati-jest-fit.blogspot.com
Ciekawe to pudełeczko, w sam raz do wypróbowania :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajnie, że miałaś kosmetyki odpowiadające Twoim potrzebom. Ciekawa jestem czy to przypadek czy pakowana była specjalnie dla Ciebie :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam boxy ale jeszcze nigdy nie skusilam sie na zaden
OdpowiedzUsuńMnie nic nie zaciekawiło. Pewnie dlatego, że mam nadmiar kosmetyków :)
OdpowiedzUsuńThat beauty box looks interesting!
OdpowiedzUsuńI`m following your blog with a great pleasure by Google+ and GFC
Please follow me back - Sunny Eri: beauty experience
rzadko zamawiam pudełka. może się jeszcze kiedyś skuszę.
OdpowiedzUsuńPowiem Ci, że testowałam podobne pudełka i jestem bardzo zadowolona.
OdpowiedzUsuń