Zima,wiosna,lato,jesień... każdego dnia w roku możemy podziwiać za oknem piękne widoki zmieniającej się przyrody.Biały śnieg przykrywający wszystko na zewnątrz, drzewa dźwigające jego ciężar, kwitnące drzewka,kwiaty,wybudzone na wiosnę,zieleń czy złotą jesień. Czasem wystarczy spojrzeć w okno i w ułamku sekundy mamy odruch,w którym bierzemy w dłoń kurtkę,ubieramy buty i mamy ochotę się wyrwać, iść na spacer,do parku,nad jezioro, spotkać się z przyjaciółmi. Coraz bardziej taka ochota dopada mnie teraz,kiedy widzę słońce na zewnątrz od razu po powrocie ze szkoły idę obejrzeć zachód słońca nad jeziorem, posiedzieć na pomoście, pooddychać świeżym powietrzem i przede wszystkim podziwiać to,co mnie otacza. Czasem mam ochotę zostać w domu, w ciszy,ale po jednym dniu mówię sobie: DOŚĆ! Pora wyjść, bo czuję jakbym się "dusiła". Do czego dążę? Oglądałam ostatnio film "Pokój" i chyba ruszył mnie wewnętrznie. Opowiada o kobiecie,która została porwana i siedem lat spędziła zamknięta w szopie. Wyobrażacie to sobie? 7 LAT! 2555 dni! Matko, jaka to ogromna liczba. Zobaczcie ile może się wydarzyć w ciągu roku, jak dorastamy,ile się zmienia wokół nas, ktoś się rodzi,ktoś umiera, ktoś zmienia szkołę,(lub nawet dwie)ktoś się żeni, rozchodzi. Próbuję sobie wyobrazić takie całkowite odcięcie od tego wszystkiego, to tak jakby raptowne wyjechanie bez dania znaku rodzinie czy bliskim. Byłam w ich życiu,a raptownie tak jakby mnie w nim w ogóle nie było. Porwanie, zamartwianie się wszystkich... mnie to przeraża. Film oficjalnie nie był stworzony na faktach,ale wpływa to na nas głęboko,wczuwamy się w to i czujemy jakby to się wydarzyło na prawdę. Czy nie mogłoby się wydarzyć? Czemu nie? Ile wokół jest porwań. Teraz potrafię się wczuć w to co czuje osoba porwana. Bohaterka filmu spędziła 7 lat w zamknięciu, w szopce zamkniętej ogromnymi drzwiami zamykanymi na pin,z jednym oknem w suficie. Urodziła dziecko, Jacka,któremu przez 5 lat tłumaczyła,że miejsce,w którym żyją znajduje się cały świat, w czterech ścianach. Gdy Jack kończy 5 lat kobieta postanawia powiedzieć mu prawdę i szuka sposobu ucieczki. Wydobycie się z szopy jest na prawdę wielkim wyzwaniem. Czy uda im się wrócić do normalnego świata? Do rodziny? Czy tylko Jack przetrwa na wolności? Nie chcę zdradzać zbyt wiele,dlatego zachęcam Was do obejrzenia,a zapewniam,że nie będą to zmarnowane dwie godziny przed monitorem.
Dla wrażliwych kobiet radzę zawczasu przygotować chusteczki!

Hello dear, beautiful photos. I love this necklace. I'm your new follower (# 350) if you want, come to my blog ♥
OdpowiedzUsuńwww.beautywithterri.blogspot.it
Świetnie piszesz, i bardzo dużo treści oczywiście :D
OdpowiedzUsuńŻyczę ci powodzenia i oby tak dalej ;*
Bardzo fajnie czytało mi się ten post :) Oglądałam podobny film tylko jego tytuł brzmi "3096 dni". Młoda dziewczyna została porwana i trzymana w specjalnie wybudowanym pomieszczeniu pod domem porywacza. Uciekła po 3096 dni.
OdpowiedzUsuńhttp://mlodamamakacpra.blogspot.com/
Jaki cudowny naszyjnik <3 Kiedyś podobne w Stradivariusie chyba były z tego co pamiętam
OdpowiedzUsuńhttp://mydreamand-i.blogspot.com/
Chętnie obejrzę ten film, zapowiada się bardzo ciekawie. Ale raczej nie będę w stanie obejrzeć go sama, muszę zaangażować chłopaka albo jakaś przyjaciółkę ;)
OdpowiedzUsuńwww.oddychajsloncem.pl
Oglądałam ten film jakis czas temu i musze przyznać ze płakałam na nim.
OdpowiedzUsuńWcale sie nie dziwie za to ze Larson dostała za ta role Oscara a i ten mały tez wyrośnie na dobrego aktora.
Bardzo mocna rola dziecięca.
Cudowny naszyjnik!
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie :)
http://partsoflifem.blogspot.com/