Cześć!
Kolejny bursowy weekend za mną!
Wczoraj moja koleżanka z pokoju obok miała urodziny wiec jakos o 23.50 wpadłyśmy na pomysł aby iść złożyć jej życzenia. Oliwka z mojego pokoju brała właśnie prysznic i kiedy z koleżankami krzyknęłyśmy aby się śpieszyła to akurat wyłączyli nam wodę i miała odzywkę na sobie,ale szybko sie ubrała i poszła z taką głową. Nie miałyśmy nic więc wziełyśmy 3 świeczki, i żeby wybrnąć z sytuacji wymyśliłyśmy,że ma 3 życzenia :D śpiewanie 100 lat niestety nam nie wyszło bo za bardzo się śmiałyśmy,ale ucieszyła się jak nigdy!
Kupiłyśmy jej naszyjnik, i pierścionek,który zapakowałam w torebkę od cukierków i włożyłam do torebki szkolnej :)
Najlepsze było to,że poobiedzie chciała gdzieś wyjść z nami na miasto,a my się uczyłysmy i chciałyśmy ją potrzymać w niepewności. Byłą taka na nas zła! Takiej obrażonej i agresywnej Martyny jeszcze nie widziałam,ale po kolacji przyszedł czas na niespodziankę. Zabrałyśmy ją do kina na film "Dzień dobry,kocham cię". Co do filmu...nie zadowolił mnie,jak każdy polski film. Co prawda z racji tego,że był to reżyser "Dlaczego nie?'-a ten film mogę oglądać ciągle.Zawiodłam się.
Film opowiada o Basi (tak,tej z reklamy play),która poznała na ulicy przez drobny wypadek mężczyznę,Szymona (chyba) :) Poszli do parku na lemoniadę,on odprowadził ją pod blok. Basia zapisała swój numer na ręce,niestety kiedy Szymon dojechał na rowerze do szpitala,w którym pracuje okazało się,że numer się rozmazał.Przez kolejne 3/4 filmu próbują się odnazleźć. Jednak zawsze coś im przeszkadza.
-Kiedy Szymon chodzi po każdej klatce w bloku szukając Basi to ona akurat wyszła.
-Basia widzi Szymona w parku,biegnie.... Zanin dobiegła-on odszedł
-Szymon zapisuje się do siłowni gdzie uczęszcza Baśka-lecz ona w ten dzień się wypisuje,.
Basia daje sobie spokój.W miedzyczasie podrywa ją kolega z lat szkolnych.Jest bardzo bogaty (utrzymywany przez rodziców) i zależy mu tylko aby spełnić warunek ojca(jeżeli nie znajdziesz sobie żony-odetnę cię od moich pieniędzy).Po pewnym czasie Basia uległa i przyjęła zaręczyny.
I nadchodzi ten moment,kiedy Szymon jadąc rowerem odnalazł Basię przed domem,Niestety zauważył,że jest ona zajęta.
Dzień ślubu: Do Basi podchodzi była żona Szymona,która jest psychiczną kobietą,której zależy na pieniądzach.Zamieniają się one tak jakby na role.
Kiedy Szymon wbiega do kościoła i wyznaje miłość pannie młodej.Okazuje się,że właśnie nie jest to Basia. Pobiegł do miejsca gdzie się 1 raz spotkali. I żyli długo i szczęśliwie....
Gdyby nie kolega Szymona,Lucek (Paweł Domagała) film nie nadawał by się do niczego. Dzięki niemu daje 3/10. Na prawdę tylko jego role rozśmieszały widzów :)
Kolejny bursowy weekend za mną!
Wczoraj moja koleżanka z pokoju obok miała urodziny wiec jakos o 23.50 wpadłyśmy na pomysł aby iść złożyć jej życzenia. Oliwka z mojego pokoju brała właśnie prysznic i kiedy z koleżankami krzyknęłyśmy aby się śpieszyła to akurat wyłączyli nam wodę i miała odzywkę na sobie,ale szybko sie ubrała i poszła z taką głową. Nie miałyśmy nic więc wziełyśmy 3 świeczki, i żeby wybrnąć z sytuacji wymyśliłyśmy,że ma 3 życzenia :D śpiewanie 100 lat niestety nam nie wyszło bo za bardzo się śmiałyśmy,ale ucieszyła się jak nigdy!
Kupiłyśmy jej naszyjnik, i pierścionek,który zapakowałam w torebkę od cukierków i włożyłam do torebki szkolnej :)
Najlepsze było to,że poobiedzie chciała gdzieś wyjść z nami na miasto,a my się uczyłysmy i chciałyśmy ją potrzymać w niepewności. Byłą taka na nas zła! Takiej obrażonej i agresywnej Martyny jeszcze nie widziałam,ale po kolacji przyszedł czas na niespodziankę. Zabrałyśmy ją do kina na film "Dzień dobry,kocham cię". Co do filmu...nie zadowolił mnie,jak każdy polski film. Co prawda z racji tego,że był to reżyser "Dlaczego nie?'-a ten film mogę oglądać ciągle.Zawiodłam się.
Film opowiada o Basi (tak,tej z reklamy play),która poznała na ulicy przez drobny wypadek mężczyznę,Szymona (chyba) :) Poszli do parku na lemoniadę,on odprowadził ją pod blok. Basia zapisała swój numer na ręce,niestety kiedy Szymon dojechał na rowerze do szpitala,w którym pracuje okazało się,że numer się rozmazał.Przez kolejne 3/4 filmu próbują się odnazleźć. Jednak zawsze coś im przeszkadza.
-Kiedy Szymon chodzi po każdej klatce w bloku szukając Basi to ona akurat wyszła.
-Basia widzi Szymona w parku,biegnie.... Zanin dobiegła-on odszedł
-Szymon zapisuje się do siłowni gdzie uczęszcza Baśka-lecz ona w ten dzień się wypisuje,.
Basia daje sobie spokój.W miedzyczasie podrywa ją kolega z lat szkolnych.Jest bardzo bogaty (utrzymywany przez rodziców) i zależy mu tylko aby spełnić warunek ojca(jeżeli nie znajdziesz sobie żony-odetnę cię od moich pieniędzy).Po pewnym czasie Basia uległa i przyjęła zaręczyny.
I nadchodzi ten moment,kiedy Szymon jadąc rowerem odnalazł Basię przed domem,Niestety zauważył,że jest ona zajęta.
Dzień ślubu: Do Basi podchodzi była żona Szymona,która jest psychiczną kobietą,której zależy na pieniądzach.Zamieniają się one tak jakby na role.
Kiedy Szymon wbiega do kościoła i wyznaje miłość pannie młodej.Okazuje się,że właśnie nie jest to Basia. Pobiegł do miejsca gdzie się 1 raz spotkali. I żyli długo i szczęśliwie....
Gdyby nie kolega Szymona,Lucek (Paweł Domagała) film nie nadawał by się do niczego. Dzięki niemu daje 3/10. Na prawdę tylko jego role rozśmieszały widzów :)
sweet ;3
OdpowiedzUsuń